MAŁO FOLLOWERSÓW?

MAŁO FOLLOWERSÓW?

🆘 JAK SPRZEDAWAĆ RĘKODZIEŁO, GDY NASZA SPOŁECZNOŚĆ FOLLOWERSÓW JEST NIEWIELKA?

🆘 CO ROBIĆ, ABY ZDOBYWAĆ WARTOŚCIOWYCH FANÓW?

Dzisiejszy post dedykujemy szczególnie tym rękodzielnikom, którzy są w procesie intensywnego budowania społeczności w social mediach.

Zanim przejdziemy jednak do meritum, chcemy zwrócić Waszą uwagę, na jedną, bardzo, bardzo ważną rzecz...pamiętajcie mili, że duża ilość followersów, jeszcze NIC NIE ZNACZY.

Każdego dnia obserwujemy bowiem bardzo duże fanpejdże, z zerowym zaangażowaniem. Strony, które mają nagromadzone tysiące, dziesiątki tysięcy fanów, na których posty są pozbawione choćby jednego komentarza.

Jednocześnie, istnieją marki z niewielkimi społecznościami, które mają niebywale zaangażowanych fanów i świetnie sobie sprzedażowo radzą.

👉 Posiadanie fanów, dla samych fanów, jest nie tylko bez sensu i nie przynosi rezultatów. Ta sytuacja jest zwyczajnie szkodliwa, ponieważ algorytmy Facebooka bardzo szybko wyłapią to, że Wasze treści nie są interesujące nawet dla Waszej własnej społeczności i z tego powodu nie będą ich wyświetlać nikomu. I nawet płatna reklama niewiele tu pomoże.

👉👉 Dlatego pamiętajcie, że NIE ilość, a JAKOŚĆ się liczy. I mając to na uwadze, zapraszamy Was na dzisiejsze słowo na niedzielę, w którym podrzucamy Wam 5 sposobów na zwiększanie sprzedaży, nawet jeśli Wasze społeczności są jeszcze niewielkie 🙂


🥳🥳🥳 1. SKORZYSTAJCIE Z CUDZEGO. 🥳🥳🥳

W każdej dziedzinie rękodzieła istnieją w sieci osoby, które są ogłoszone pewnego rodzaju "guru". To autorytety w danej niszy, ludzie którzy torują drogi pojawiającym się, nowym trendom - i tym modowym i tym myślowym i tym lifestylowym.

❤ Dla rękodzielnika tworzącego plakaty, może to być osoba mająca bloga o wystroju wnętrz, dla rękodzielnika tworzącego produkty dla bobasów, będzie to autorka bloga parentingowego, dla rękodzielnika tworzącego biżuterię, czapki, ubrania, torebki, będzie to blogerka modowa, a dla rękodzielnika pracującego w niszy slow life, będzie to osoba z eko-profilem lifestylowym.

❤ Bardzo dobrym sposobem na dotarcie do klientów, jeśli Wasza społeczność jest niewielka, będzie np. artykuł gościnny na takim blogu, wzmianka na IG storries czy Facebooku (oczywiście z oznaczeniem).

❤ Dobrze dobrana współpraca z dobrze dobranym influencerem w niszy, zdecydowanie da efekt w postaci w nowych, wartościowych followersów i nowych sprzedaży.

UWAGA, BIZNESHAK 👉👉 pamiętajcie o tym, aby nie startować z buta do tych największych i najsławniejszych influencerów, szczególnie, jeśli Wasze marki mają jeszcze małe społeczności.
Zaczynamy od mniejszych, budujemy powolutku nasza własną społeczność, aby w pewnym momencie móc uderzyć do tych największych i najpopularniejszych wyjadaczy 🙂

🥳🥳🥳 2. KOLABORACJE ONLINE i OFFLINE 🥳🥳🥳

Dobrze zaplanowana i przeprowadzona współpraca z innymi markami obsługującymi Waszą niszę, zadziała na bardzo podobnej zasadzie, jak sposób opisany wyżej.

❤ Każda współpraca z innymi markami, czy to na zasadzie konkursu, czy to na zasadzie wspólnej sesji fotograficznej, czy to podczas współorganizowania jakiegoś ważnego dla Was i Waszej niszy eventu, oznacza docieranie (poprzez np. oznaczanie w social mediach i udostępnienia) do wartościowych społeczności marek partnerskich.
Jeśli tylko dobrze dobierzecie sobie te marki współpracujące, efekt będzie murowany.

((OFFTOP 👉👉 Instrukcje o tym, jak krok po kroku, dobrze przygotować się do współpracy PR-owej z blogerami, influencerami i magazynami, o tym, jak mądrze przeprowadzić współprace w zakresie sesji fotograficznych, konkursu, czy eventu oraz o tym, jak prawidłowo te współprace przeprowadzić, aby wycisnąć z nich marketingowo jak najwięcej, znajdziecie w naszym e-booku "MAŁA DYSZKA 2" https://bit.ly/MALADYSZKA2 ))

🥳🥳🥳 3. PŁATNA REKLAMA 🥳🥳🥳

Strach przed reklamą płatną wśród rękodzielników jest powszechny i niestety bardzo często powstrzymuje on wiele osób przed wypróbowaniem tego sposobu na docieranie do nowych klientów.

Zauważamy, że powody tego strachu są zazwyczaj dwa:

👉 Powód 1 👉 Krążą wśród użytkowników pewne "urban legents", które wzbudzają strach przed płatnymi reklamami.

👋 Takim mitem numer jeden, jest mit, który mówi, że jeśli już raz puścimy reklamę płatną na Facebooku, to już nigdy nasze zasięgi organiczne, nie będą tak dobre, jak przed płatną reklamą.

❤ A prawda jest taka, że zasięgi organiczne nam wszystkim spadają tak, czy siak, niezależnie od tego, czy używamy płatnych reklam, czy też nie. Powodem tego jest fakt, że Facebook staje się miejscem coraz bardziej i bardziej zatłoczonym i docieranie do pojedynczego użytkownika, jest w sposób naturalny, coraz trudniejsze.

👋 Mitem numer dwa, jest ten, że reklamy płatne nie działają i to jest tylko wyłudzanie pieniędzy od użytkowników Facebooka, za nic.

A prawda jest taka, że owszem, reklamy nie działają, jeśli nie są dobrze ustawione, jeśli grupa docelowa nie jest dobrze określona, jeśli cel reklamy jest źle dobrany do oczekiwanego efektu.

Gdyby reklamy na Facebooku nie działały, nikt by z nich nie korzystał, a użytkowników - zarówno w biznesach e-commerce, jak i tych stacjonarnych, jest mnóstwo i ta liczba stale, w dodatku w coraz szybszym tempie, rośnie.

👉 Powód 2 👉 Niewiedza.

Zwyczajnie, jako ludzie, boimy się tego, czego nie znamy. Jeśli nie mamy wiedzy na temat reklam, to się ich obawiamy. Całkiem słusznie z resztą, bo nieprawidłowo ustawiona reklama, przepali pieniądze i obniży jakość naszego konta reklamowego.
Receptą tutaj jest więc po prostu nauka.

❤ Wbrew pozorom te reklamy nie są aż tak straszne, ani aż tak skomplikowane, jak się wydaje 🙂 Ich złożoność wynika z tego, że dla rękodzielnika, który nigdy nie korzystał z takiej reklamy, wszystko w managerze reklam jest nieznane i nowe. Ale jeśli już się przyzwyczaimy do nowego narzędzia, wszystko staje się po malutku łatwiejsze 🙂

🥳🥳🥳 4. UŻYWAJMY, NOŚMY 🥳🥳🥳


Taka mała oczywistość, z której tak niewiele osób korzysta 🙂

❤ Naprawdę warto jest na co dzień nosić swoje rękodzieło lub używać swojego rękodzieła, jeśli są to produkty użytkowe.

❤ I my wiemy, jak paraliżująca na samym początku jest ta nieśmiałość, aby zacząć mówić światu o tym, że coś robimy 🙂

❤ ❤ Ale pamiętajcie, nosząc swoje rękodzieło i używając swojego rękodzieła, nikomu na siłę go nie wciskacie. Osoby, które Was zapytają o te produkt zaś, są już zainteresowane, więc informacja, "skąd to masz", będzie dla nich cenna i pomocna, siłą rzeczy pozbawiona natarczywego narzucania się ze swoim produktem, którego tak bardzo się boimy 🙂

❤ Naszajcie swoje rękodzieło po prostu, bez nakładania na to naszanie niepotrzebnego, emocjonalnego bagażu. Naszajcie je z założeniem, że w sumie, może się nic nie wydarzy, ale może komuś się spodoba lub przyda. Może ktoś o nie zapyta, wtedy niezobowiązująco, będziecie mogli tę osobę zaprosić do swojego świata 🙂

🥳🥳🥳 5. NETWORKING 🥳🥳🥳

Sposób tak skuteczny, a jednocześnie, tak często źle używany i pociągający za sobą masakryczne konsekwencje....

Jeśli ktoś nas pyta o to, czy networking ma sens....odpowiadamy, że sens ma, ale....tylko ten sensowny 😉

❤ Masło maślane, jednak w tym przypadku nie da się tego lepiej wyrazić.

Networking to świetne narzędzie na budowanie społeczności wokół swojej marki, to świetne narzędzie na docieranie do nowych klientów, ale TYLKO jeśli jest zrobiony dobrze.

❤ Zapomnijcie więc o wszelkich networkingach typu "like za like", o "pociągach", szczególnie tych organizowanych w nieprzemyślany sposób (bo oczywiście, kilka wyjątków jest), zapomnijcie o rozdawajkach typu "CANDY" - fant za polubienie.

❤ Te działania networkingowe nie tylko nie przyprowadzą do Waszych marek wartościowych użytkowników, one sprawią, że Wasze profile zgromadzą niezainteresowanych Waszym produktem, przypadkowych ludzi. Followersów, którzy będą duchami. A to nie jest najlepsza sytuacja, ponieważ jeśli algorytmy Facebooka zauważą, że na Wasze posty nie reaguje nawet Wasza własna społeczność - to uznają, że Wasze treści są totalnie bezwartościowe i przestaną je wyświetlać. I nawet płatna reklama tu nie pomoże.

❤ ❤ ❤❤ ❤ ❤❤ ❤ ❤❤ ❤ ❤❤ ❤ ❤❤ ❤ ❤❤ ❤ ❤❤

Mamy nadzieję, że ten artykuł był dla Was ciekawy. Jeśli tak, będzie nam miło, jeśli udostępnicie go, dzięki temu wspólnie pomożemy innym rękodzielnikom i dodamy swoją cegiełkę do budowania silnego rynku handmade ❤ ❤ ❤

👉👉 Na koniec, wiedzcie, że oto zbliża się wielkimi krokami kolejna edycja naszego mega kursu 👉👉 BEZCUKROWA DYCHA, o której już kilka razy wspomniałyśmy w tym artykule 🙂

❤ To już trzeci raz otworzymy drzwi do tego szkolenia.

❤ Nasze kursantki ochrzciły ten program, jako "ryjący beret", bo jest w nim tyle wiedzy włożonej w praktyczne kroki, że zmienia się optyka patrzenia na rękodzielniczy biznes.

❤ Cukiereczki, które ukończyły nasz kurs, stworzyły MARKI, podostawały się do multibrandów, takich, jak Pakamera, musiały założyć działalności gospodarcze z uwagi na rosnące przychody. Mamy też historie z dreszczykiem, czyli pokursowe "zapraszanie" kasy fiskalnej na pokład firmy po przekroczeniu progu dochodu, który do niej obliguje.

❤ Dziewczyny same mówią, że gdyby nie ten kurs, nie byłoby takiego rozwoju, pokazów mody, publikacji w mediach.

❤ Ale nie byłoby też pewności siebie i komfortu pracy. Nie byłoby takiego twardego gruntu pod nogami, który pozwala na godne wycenianie swoich rękodzieł.

❤ Nie byłoby w końcu grupy wsparcia fantastycznych, przedsiębiorczych kobiet, które do dzisiaj pracują w systemie mastermindowym. Bo ten kurs nie tylko uczy, jak tworzyć biznes handmade, on uczy, jak czerpać wiedzę z naszego rękodzielniczego ekosystemu, w którym jesteśmy wszyscy powiązani łańcuchem klientów i zależności marketingowych. Gdy jeden rośnie, reszta rośnie, gdy jeden pada, reszta może podać mu rękę... i rośnie!

❤ Kurs uczy, że w miłości i w biznesie, kto dzieli, ten mnoży, uczy tego, jak się nie bać konkurencji, uczy, że silna marka to proces, a droga do sukcesu, to droga pełna wybojów. Ale jednocześnie uzbraja twórców w takie opony, które po tych wybojach spokojnie pojadą i pokazuje, że tych wybojów nie należy się bać. Bo one są ekscytujące, bo pokonywanie coraz to nowych wyzwań, buduje siłę w twórcy, "odskorupia" go.

❤ Na kursie nauczycie się, że wcale nie musicie wiedzieć wszystkiego, ale musicie wiedzieć, jak i czego szukać, gdy czegoś nie wiecie. Nauczycie się też rozpoznawać, CO JEST WAŻNE, a co jest stratą czasu w biznesie handmade.

❤ Dycha uczy jak zrobić DOBRĄ analizę klienta idealnego, pokazuje CZYM dla biznesu jest ta analiza i JAK wykorzystać wiedzę i wnioski z tej analizy! Dla wielu cukiereczków to jest PIERWSZA prawidłowo wykonana i wykorzystana analiza rynku docelowego, nawet przy markach istniejących już od kilku lat. Analiza od której zaczyna się rewolucja 🙂

❤ Dycha uczy, czym jest TAK NAPRAWDĘ marketing, uczy kreatywnego myślenia, nie tylko w warsztacie, ale też właśnie w kontekście dobrze zaplanowanej strategii.

❤ Uczy odwagi, ale nie szaleństwa, uczy jak stawiać duże cele, ale nie oderwane od rzeczywistości, uczy planowania i organizacji, ale takiej, która jest dopasowana do rękodzielniczego modelu biznesowego. Uczy cierpliwości, ale uczy też świętowania z okazji sukcesu, uczy pokory w biznesie, ale nie schylania głowy. Daje siłę do działania, ale zamiast rękawic bokserskich, daje do ręki klucze, które otwierają kolejne drzwi do celu. Pokazuje, że wszyscy się zmieścimy na tym rynku i że wspólnie działać, to się wspierać, a nie podstawiać nogi.

❤ Daje siłę, odwagę i pewność siebie, bo daje RZETELNĄ i PRAKTYCZNĄ WIEDZĘ. Mówią o nim, że to program, który ZMIENIA WSZYSTKO. To 11 tygodni szkoleń MASTERCLASS, cały semestr poświęcony tworzeniu biznesu opartego na rękodziele.

👉 PREMIERA KURSU już 27 GRUDNIA ❤

❤ Jak każda bezcukrowa premiera, to również będzie święto, podczas którego zaprosimy Was na kolejne, DARMOWE, merytoryczne szkolenie, pełne bezcukrowej wiedzy 🙂 Już dzisiaj można się zapisać na listę oczekujących na DYCHĘ. Zapis na listę nie obliguje oczywiście do zakupu kursu, ale daje Wam pewność, że nic Was nie ominie. Ani totalnie darmowe szkolenie na start, ani super promka na premierę kursu.

👉 KLIK 👉 https://bit.ly/BEZCUKROWADYCHA3-LISTA-OCZEKUJACYCH

Serdeczności,

👯‍♀️ Karolina i Gośka 👯‍♀️

PRZYPNIJ SOBIE PINA

ALBO NAWET DWA