TOP 10 BIZNESOWYCH BŁĘDÓW RĘKODZIELNIKA

TOP 10 BIZNESOWYCH BŁĘDÓW RĘKODZIELNIKA

🆘 Chciałabym dziś napisać wam o błędach, tych podstawowych i tym samym tych najczęściej popełnianych przez rękodzielników, którzy są na początku swojej drogi biznesowej.

Dobre praktyki biznesowe i unikanie błedów przy budowaniu swojej marki handmade, to klucz do dobrze zbudowanych fundamentów biznesu opartego na rękodziele.


Jednocześnie są to błędy które popełnione na samym początku, skutecznie sabotują każde biznesowe działanie rękodzielnika. Co gorsza, ten sabotaż jest "pod przykrywką" i niewielu z Was zdaje sobie sprawę, że te powody mogły być przyczyną "biznes nie idzie"?
Skąd wiem, że to te błędy powodują niepowodzenie?
Bo popełniłam każdy z nich budując Pillow Design – biżuteria ślubna
Jesteście ciekawi?
To startujemy!

BŁĄD

BŁĄD 1. Rozpoczynanie biznesu handmade bez planu.


Znacie tę sytuację, w której kreatywność wypiera rzeczową, biznesową analizę?
Założę się, że każdy z Was choć raz był w takiej sytuacji, w której chęć stworzenia czegoś fantastycznego i zaserwowania tego dzieła światu, przysłoniła zupełnie to, że biznes handmade, choć niebywale twórczy, to jednak, jest biznesem, który rządzi się tymi samymi prawami rynku, co każdy inny.

BŁĄD 2. Brak wyznaczonych celów.


Znacie to powiedzenie, "Dla kogoś, kto nie wie, do jakiego portu zmierza, każdy wiatr jest niepomyślny"?
No własnie...

BŁĄD 3. Brak znajomości swojego klienta.


To skutkuje próbami sprzedawania wszystkiego, co stworzyliście, wszystkim. A wiecie przecież, że jeśli coś jest do wszystkiego, to jest do niczego. Takie podejście sprowadza się do rzadkiej sprzedaży, zupełnie przypadkowym klientom, którzy w dodatku zaraz po zakupie mają poczucie, że niepotrzebnie wydali pieniądze na coś, co im zupełnie jest niepotrzebne.

BŁĄD 4. Brak spójnego, charakterystycznego stylu.


Kreowanie przypadkowych projektów, nieprzemyślanych linii produktów, lub o zgrozo, kopiowanie twórczości innych rękodzielników, prowadzi do tego, że zwyczajnie, nie macie własnego stylu. Jeśli każdy Wasz produkt wygląda tak, jakby był wykonany przez przypadek, lub jakby był wykonany przez kogoś innego, Waszej marce handmade będzie brakowało charakteru, stylu, przez co zagubi się ona w szarej i nudnej masie rękodzieł tworzonych w podobny sposób.

BŁĄD 5. Brak prawidłowej, rzetelnej wyceny swojego rękodzieła. 


Tylko szczerze, odpowiedzcie sami sobie, jak często projektujecie nowe rękodzieło i z góry wiecie, jakie będą jego widełki cenowe? Czy potraficie już na etapie projektowania, robić to z pewnym założeniem cenowym?
A ile z Was na pytanie - ile to kosztuje - odpowiadacie "około 100 zł"?

BŁĄD 6. Nieprzemyślane inwestowanie.


Wiadomo, że budżet inwestycyjny na samym początku działalności jest niewielki. Dlatego za każdym razem, gdy inwestujecie te pieniądze bez sensu, tracicie podwójnie, nawet jeśli te kwoty są niewielkie. Podwójnie, bo z jednej strony uszczuplacie pulę pieniędzy, którą macie do dyspozycji, z drugiej strony tracicie na okazji do rozwoju, tracicie korzyści, które moglibyście uzyskać z pieniędzy zagospodarowanych w bardziej przemyślany sposób.

BŁĄD 7. Brak kontroli kosztów.


Och, jak długo popełniałam ten błąd. Kupowanie półfabrykatów bez planu i ładu skutecznie zabijało moje miesięczne zyski. Zamiast konkretnie, NA PAPIERZE, planować swoje wydatki, a potem je kontrolować, zakładałam, że zwyczajnie będę się trzymała niewielkich kwot, małych wydatków... tylko, że duże kwoty składają się z małych kwot.

BŁĄD 8. Brak planu marketingowego i sprzedażowego.


Czyli całkowity brak strategii działania. A działanie, bez planu, można porównać do kręcenia się w kółko i stania w miejscu. Nawet jeśli bardzo nie lubisz zajmować się planowaniem działań marketingowych i sprzedażowych, musisz to robić, jeśli chcesz zarabiać na swoim rękodziele. Jeśli nie chcesz, to spoko, nie podejmuj ;) Nie będziesz :)

BŁĄD 9. Uczenie się i gromadzenie wiedzy przy jednoczesnym zupełnym braku działania.


Nawet jeśli przeczytacie wszystkie książki o sprzedaży i marketingu, nawet jeśli wykupicie wszystkie dostępne, sprzedażowe kursy, wysłuchacie absolutnie wszystkich webinarów, podcastów i sesji coachingowych, jeśli w ślad za zdobywaną wiedzą, nie pójdzie akcja i działanie, to nic Wam to nie da.   
Oprócz frustracji oczywiście.

BŁĄD 10. Brak inwestowania w swój rozwój.


Rozwój, ten artystyczny i ten intelektualny. Aby rosnąć, trzeba się rozwijać. Aby rozwijać się, trzeba podejmować działania, które ten rozwój umożliwią. Dlatego kochani, nie bójcie się inwestować w rozwój i naukę. Nie traktujcie tych wydatków, jak koszty, tylko jak inwestycje. W Was. To zawsze zaowocuje (jeśli będzie oczywiście podparte działaniem).

 

Jeśli chcecie dowiedzieć się więcej o tym, jak budować fundamenty swojego biznesu handmade, koniecznie przeczytajcie artykuł o tym, jak nisko kosztowo promować swoje rękodzieło, znajdziecie go tutaj: --> https://biznesbezcukru.pl/skuteczna-i-tania-promocja-rekodziela

 

Po przeczytaniu tego artykułu, koniecznie dajcie znać, czy już korzystacie z tych sposobów i który z nich jest dla Was najskuteczniejszy!