CONSTANS, CZYLI CO ROBIĆ, ABY SPRZEDAŻ RĘKODZIEŁA BYŁA STABILNA?

CONSTANS, CZYLI CO ROBIĆ, ABY SPRZEDAŻ RĘKODZIEŁA BYŁA STABILNA?

No i jak się macie w ten piękny, magiczny, przedświąteczny czas? (och, jak cudownie, że nie da się rzucać pomidorami przez ekran komputera, bo pewnie bym już oberwała).


Ja wiem, że pewnie gonicie w piętkę, to był taki żarcik, wybaczcie.
Ale ten właśnie przedświąteczny, gorący sezon zainspirował mnie do napisania tego posta, a myślę, że będzie on dla Was przydatny :)
Kto z Was haruje obecnie jak dziki osioł nad świątecznymi zamówieniami z taką myślą z tyłu głowy: "muszę dać z siebie wszystko, bo następna taka okazja będzie za rok"?

I oczywiście, zrozumcie mnie dobrze, nie ma niczego złego w większej ilości pracy wynikającej z większej ilości zamówień. W ogóle, to super, że tak jest!
Jednak jeśli jest to sytuacja, w której dobry sezon przedświąteczny to dla Was być-albo-nie-być do kolejnego piku sprzedażowego i przez to pracujecie jak szaleni, kosztem snu czy zdrowego odżywiania się (i jedziecie na zimnych parówkach - tak, tak, znamy to!), to jest to sytuacja co najmniej niepokojąca?
Dlatego dzisiaj przygotowałam dla Was listę "akcji" (tak, tak, akcji - takich do ZROBIENIA, bo od samego o nich przeczytania, nic się nie zmieni), dzięki którym możecie poprawić swoje wyniki sprzedażowe w ciągu roku i sprawić, by były zwyczajnie stabilne.
Wtedy też sprzedaż w sezonie przedświątecznym, nie będzie dla Was walką o przetrwanie?

1. Jak wygląda Wasza ekspozycja w ciągu roku?
Mam na myśli ekspozycję wszędzie - na stronie internetowej, w mediach społecznościowych, na targach i kiermaszach i wszędzie tam, gdzie pokazujecie swoje wyroby.
Ta świąteczna ekspozycja jest zwykle zawsze przemyślana. Tworzycie rękodzieło pod kątem świąt - zastanawiacie się, co może sprzedawać się lepiej, wiecie najczęściej, ile klienci wydają na prezenty w Waszych rękodzielniczych sklepach, więc planujecie kolekcje świąteczne, mając te wartości na uwadze. W końcu zastanawiacie się, na co zwracają oni uwagę i co ich przyciąga do zakupu Waszego rękodzieła.
I wszystko cudownie. Tylko słabo, że te działania bardzo często kończą się w okolicach 23 grudnia.
Czy stwierdzenie, że strategiczne planowanie produkcji, takie, które ma cały czas, przez cały rok, na uwadze Waszego idealnego klienta, przełoży się na stabilniejszą, ciągłą sprzedaż, ma sens?
Jeśli Wasze kolekcje w ciągu roku nie są spójne, ekspozycja chaotyczna i wszystko się kapkę rozjeżdża - naturalnie, rozjeżdża się też Wasza sprzedaż.

2. Wy, Wasza historia, historia Waszych marek, nie tylko na święta.
Obserwuję, że czas przedświąteczny, to czas w którym dość swobodnie piszecie o sobie i swojej marce. Częściej materializujecie się, jako twórcy produktów, które sprzedajecie. Fotografii i filmów "zza kulis", z pakowania produktów, z przydatnymi poradami typu "co kupić na prezent" - jest zdecydowanie więcej.
A potem nagle - bum. Nie ma.
Dlatego zwyczajnie piszcie o tym, co i kto stoi za Waszą marką również w ciągu roku, regularnie. Nie musicie mieć do tego żadnego specjalnego powodu ani święta.

3. Nowości.
Pewnie wiecie, że najlepszy klient, to ten powracający. Macie takich? świetnie!
A wiecie, co trzeba zrobić, by byli oni stale klientami powracającymi?
Załóżmy że jestem Waszą największą fanką. Absolutnie kocham Wasze wyroby, uwielbiam je kupować , uwielbiam je oglądać, zaglądam do Was regularnie.
Jak długo będę  wierna Waszym markom, jeżeli  na Waszych stronach/sklepach nie będzie  się  działo nic ciekawego lub jeżeli będzie  tam panować chaos i nieporządek? Ile mi zajmie proces "znudzenia" się  Waszymi produktami, czy nawet znudzenia się  nowościami, pokazującymi się codziennie?
Niedługo, naprawdę.
Nawet najwięksi amatorzy Waszych cacek, w końcu się  znudzić i przestaną do Was zaglądać (bądź wracać , np. na święta).
Takich klient ów  trzeba ciągle odrobinkę przegłodzić " by potem "podkarmiać".  
Dlatego tak ważne jest strategiczne planowanie kolekcji. Przemyślane.  Z kartką i długopisem w ręku. Po to, by fajne nowe kolekcje nie pojawiały się  jedynie przy okazji  świąt.

4. Sprzedawajcie, a będzie kupowane.
Okej, to że w okresie przedświątecznym Wasze rękodzieła są "kupowalne", jest oczywiste. Takie prawo Świąt Bożego Narodzenia, że się z nimi w pierwszej kolejności kojarzą zakupy. Sprawa jednak nie jest tak oczywista w ciągu roku niestety, a wielu z Was zapomina o tym, że by ktoś kupował, trzeba sprzedawać - cały czas!
Ile razy mieliście sytuację, w której Wasz produkt był obficie komplementowany np. w sieci, ale Wy nie powiedzieliście ani razu, że jest na sprzedaż?
W poście nie było odnośnika do sklepu, a na hasło "och, jakie cudowne, wymarzone" odpisywaliście "dziękuję" zamiast "dziękuję, tutaj można kupić i spełnić swoje marzenie?"
Ha! A daję sobie język obciąć, że to w wielu przypadkach jest niestety standard.
Sprzedaże należy nie tylko otwierać - wrzucając np. post na fanpage. Sprzedaże należy przede wszystkim również zamykać.
Pilnujcie zatem stale, by Waszym produktom, zawsze towarzyszyło odpowiednie "wezwanie do działania".

5. Jaki procent czasu zajmuje Wam tworzenie rękodzieła, a jaki % czasu zajmuje Wam praca nad marketingiem i sprzedażą?
Będziecie zaskoczeni, ale trudno.
Wasza praca na warsztacie powinna stanowić około 30 - 40% całego czasu Waszej pracy, nie więcej!
Reszta to powinna być praca nad strategią sprzedaży Waszych produktów.  
Serio mówię (piszę znaczy).
Na przykład, zamiast tracić czas na tworzenie co chwilka czegoś nowego, tak bez ładu i składu, kluczem, że: "OooOOOoooo, jaki ładny kamyczek, ma kolor słonka, a dzisiaj słonko tak pięknie świeci - zrobię COŚ z niego" - zaplanujcie nowości tak, aby to nie była dla Was praca codzienna.
No, wyjątek stanowi sytuacja, w której Wasze rękodzieło ma pozostać Waszym hobby, wtedy super, niech będzie słoneczko.

6. Najwierniejszych fanów dopieszczamy CAŁY ROK.
Nie ma tak, że przed świętami wysyłacie paczki z bilecikiem, kodem rabatowym, podziękowaniami, gratisikiem, extrasikiem i czym tam jeszcze, a poza tym sezonem, bez.
Tych najwierniejszych klientów nagradzamy stale - czy to dobrym słowem, czy to gestem.

I ostatnie, choć powinno być pierwsze:
7. Czy chcesz pracować nad rękodzielniczym biznesem NA SERIO?
Czy to jest Wasze mocne postanowienie, czy działacie tylko "E tam, no okej, coś tam popróbuję".
Bo efekty Waszej pracy będą proporcjonalne do Waszego zaangażowania!

No, to tyle na dziś.
Miało być krótko, wyszło jak zwykle.


Miejcie się najlepiej!
Sowa

 

#biznesbezcukru