STABILNOŚĆ, CZYLI ILE NÓG MA TWÓJ BIZNES?

STABILNOŚĆ, CZYLI ILE NÓG MA TWÓJ BIZNES?

Zastanawialiście się kiedyś, jak można ograniczać ryzyko nagłego spadku dochodów ze sprzedaży Waszego rękodzieła? 😮😲😳😱

Jeśli tak, to dobrze, się widzimy :)

Cześć :)

Wpadam dzisiaj do Was z kolejnym, bardzo ważnym tematem.

Powód, dla którego piszę dzisiaj na ten właśnie temat oraz bezcukrową niespodziankę, jaką mamy dla Was przygotowaną, zdradzę na samym końcu wpisu :p 🎁

Ale błagam, przeczytajcie to, co dla Was przygotowałam, nie przewijajcie tego posta na autopilocie, bo naprawdę przyda Wam się ta wiedza :)

Bo dzisiaj będzie o tym, jak obniżać ryzyko nagłego spadku sprzedaży.

Komu z Was spadła nagle sprzedaż? Tak w sumie bez ostrzeżenia, bach i dupa, przychody poleciały na łeb na szyję i w zasadzie nie wiadomo czemu, a przyczyn to można szukać niczym wiatru w polu.

Ja tak miałam. Wielokrotnie.
Ale, takie spadki nie koniecznie spędzają mi sen z oczu, bo dziś już wiem, jak mogę się nieco asekurować w takich sytuacjach.

 

➡️Trzeba zwyczajnie postawić swój biznes na kilka nóg, a do tego stawiania służy dywersyfikacja, czyli inaczej różnicowanie oferty lub rynku⬅️

 

Można różnicować swój asortyment (i oferować różne kolekcje), dostawców (i kupować półfabrykaty regularnie w różnych sklepach i tym samym mieć zniżki lub rabaty w każdym z nich), rynki zbytu (klientów) czy technologii (np. nośniki treści – blog, fanpage, strona internetowa).

Nie będę się dzisiaj rozpisywać na temat tych wszystkich rodzajów dywersyfikacji, ponieważ chciałabym omówić dywersyfikację kanałów sprzedaży rękodzielnika.

Każda dywersyfikacja służy zmniejszeniu ryzyka prowadzenia swojej działalności, ale to właśnie dywersyfikacja kanałów sprzedaży, zmniejsza prawdopodobieństwo poniesienia dużych strat.

Sprzedaż rękodzieła kieruje się bowiem dokładnie tymi samymi zasadami co sprzedaż każdego innego produktu dostępnego na rynku.

Oznacza to, że tak jak przy sprzedaży długopisów, tak i przy sprzedaży rękodzieła, warto dywersyfikować, czyli różnicować kanały sprzedaży.
Bo każdy kanał sprzedaży, to taka dodatkowa noga, podpora dla Was, jako właścicieli biznesu handmade 👣

Oto przykład:

Producent długopisów sprzedaje część swoich wyrobów do hurtowni z materiałami biurowymi, część sprzedaje na allegro, część sprzedaje lokalnej księgarni, część do supermarketów a część eksportuje za granicę.

Tym sposobem, jeśli lokalna księgarnia, do której dostarcza swoje produkty, zbankrutuje, on sam nie odczuje znaczącego tąpnięcia przychodów ze sprzedaży.

Bo wciąż pozostaje mu kilka innych źródeł/kanałów sprzedaży, innych nóg 👣

Jeśli będziecie sprzedawać swoje rękodzieło za pośrednictwem jednego kanału sprzedaży, będziecie narażeni na olbrzymie straty w przypadku, gdy stracicie możliwość używania tego kanału.

Brak dywersyfikacji kanałów sprzedaży sprawia, że stajecie się całkowicie uzależnieni od tego jednego kanału.

Przeanalizujcie zatem proszę swoje działania sprzedażowe.

Za pomocą ilu kanałów sprzedażowych sprzedajecie swoje produkty?

Czy nie polegacie w głównej mierze np. na jednej galerii internetowej z rękodziełem? Czy jedyny kanał, którego używacie to sprzedaż bezpośrednia na targach i kiermaszach?

Jeśli tak, to fatalnie.

Bo co zrobicie, jeśli właściciele galerii internetowej, w której sprzedajecie, postanowią ją zamknąć, lub, jeśli złamiecie nogę i nie będziecie mogli jeździć od kiermaszu do kiermaszu ze swoja rękodzielniczą ekspozycją?

Oto kilka kanałów sprzedażowych, za pomocą których możecie sprzedawać swoje wyroby handmade:

👣 własny sklep internetowy
👣 internetowa galeria z rękodziełem
👣 stacjonarna galeria z rękodziełem
👣 targi i kiermasze
👣 sklepy i butiki partnerskie
👣 aplikacje w mediach społecznościowych
👣 sprzedaż podczas imprez branżowych (nie targowych)
👣 sprzedaż hurtowa do sklepów branżowych
👣 własny sklep stacjonarny
👣 możliwość zamawiania przez formularz na Waszym blogu
👣 sprzedaż za granicę (np. za pośrednictwem Etsy czy Amazon Handmade)

No, to na ilu nogach stoi Wasz biznes?

Fatalnie, jeśli stoi tylko na jednej czy dwóch, cudownie, jeśli stoi na wszystkich tych wymienionych przeze mnie, ale już bardzo dobrze będzie, jakby stał co najmniej na 4 - 5 :)

Dobra, to teraz powód i zapowiedziana przeze mnie niespodzianka :)

Oczywiście temat tego wpisu nie jest przypadkowy.
Chciałam Wam uświadomić, jak istotne jest to, by szukać nowych dróg dotarcia do nowych rynków i nowych klientów, dlatego polecam, byście przyszli do nas na bezcukrowy fanpage jutro, o godzinie 20 i mogli wziąć udział w kolejnym naszym live <3

Tym razem w transmisji live pojawi się Monika Pieńkowska, która (między innymi) uczy rękodzielników, jak sprzedawać na Etsy 👩‍🏫
Monika jest kobietą wielu pasji, a rękodzieło to jedna z nich. Jej rękodzielnicza marka nazywa się Ekstrano, na Etsy zaś swoje produkty Monika sprzedaje od 2009 roku, ma więc w tej materii nie lada doświadczenie.

Tutaj możecie zobaczyć Jej sklep na Etsy: https://www.etsy.com/shop/Extrano

 

Ponieważ technicznie łatwiej ogarniać live z gościem na fanpage, niż na grupie, live odbędzie na bezcukrowym fanpage.

Jeśli więc Wasz biznes jeszcze nie stoi na nodze zwanej Etsy i rozważacie rozpoczęcie sprzedaży za granicę, koniecznie bądźcie z nami jutro :)

 

Miejcie się najlepiej!
Ściskam Was mocno, Sowa

 

#biznesbezcukru