JAK ZMIENIĆ NAZWĘ SWOJEJ MARKI HANDMADE?

JAK ZMIENIĆ NAZWĘ SWOJEJ MARKI HANDMADE?

Jeśli planujesz zmianę nazwy swojej marki w ramach jej liftingu (lub po prostu szukasz nazwy dla siebie, bo jeszcze jej nie posiadasz), ten wpis może Ci się przydać 🔥💡⚠

Cześć! Z tej strony Karolina. Dziś chcę przedstawić Ci kilka aspektów, na które warto zwrócić uwagę podczas wymyślania nazwy dla swojej marki.

Osobiście trzymam się przekonania - i zalecam to każdemu - że warto postawić na jak najbardziej oryginalną, sprawną nazwę 😉
Dlaczego tak uważam - o tym w dalszej części tekstu.
Proces budowania nazwy dla marki omówię na żywym przykładzie - opowiem Ci jak powstała nazwa i koncepcja logo mojej własnej marki Shoot the Sparrow - biżuteria glam rock (w tłumaczeniu dosłownym „zastrzel wróbla” a w tłumaczeniu w kontekście marki – „zestrzel wróbla” lub „ustrzel okaz”).

⭐Trzeba najpierw wpaść na dobry pomysł na nazwę.

I to właśnie ten etap jest NAJTRUDNIEJSZY. Dlatego warto poświęcić mu dużo czasu.
Gdy pomysły przyjdą Ci do głowy - spisz je na kartce. Rozpocznij analizowanie i wykreślaj z listy słabeuszy ☺
Skonfrontuj każdy pomysł z klimatem, jaki chcesz budować wokół swojej twórczości. Zastanów się jakie cechy charakterystyczne oferty chcesz uwydatnić, czym chcesz się wyróżnić? Gdzie chcesz się pokazywać (social media, kanały sprzedaży, materiały drukowane, kraj grupy docelowej itp.), do kogo kierujesz swoją ofertę?
Wypowiedz wymyśloną nazwę na głos - jak ona brzmi? Czy łatwo ją wypowiedzieć, czy nie jest za długa lub niezrozumiała?
Przemyśl też wokół jakiej kolorystyki chcesz oscylować - to także może okazać się pomocne :)

Nazwa w moim przypadku została częściowo zainspirowana pseudonimem mojej przyjaciółki Moniki (zwanej przeze mnie wróblem), z którą pracowałam jeszcze w korporacji.

Pewnego dnia myśląc "wróbel" w mojej głowie powstał obraz przedstawiający wizerunek ptaka na celowniku. Pomysł wpadł mi do głowy tak nagle, że musiałam go zapisać, by nie uciekł w zapomnienie.
Ostatecznie postawiłam na frazę „Shoot the Sparrow”.

⭐Wydawać by się mogło, że to dość dziwaczna, absurdalna wręcz nazwa, kompletnie niepasująca do działalności rękodzielniczej. Niektórzy powiedzą też, że jest ona zbyt brutalna, zbyt szorstka. Jednak ja uważam, że jest odpowiednia. A nawet najodpowiedniejsza :)


Dlaczego?

Oto 5 powodów przemawiających za tym, że warto stawiać na takie niepowtarzalne nazwy - na przykładzie Shoot the Sparrow:


➡Po pierwsze, nazwa jest unikatowa i na tyle przewrotna, że zapadnie w pamięć odbiorcy szybciej i mocniej niż setna nazwa typu „Karolina handmade”.
➡Po drugie nazwa ta bardzo trafnie oddaje charakter produktu – oferuję bowiem biżuterię w stylu rockowym, wyrazistą i „mocną”, dla osób lubiących funkcjonalność, minimalizm i stonowane kolory, w tym oczywiście czarny :D Nazwa marki, w korespondencji z logo - podkreśla jednoznacznie te cechy.
➡Po trzecie nazwa pozwoliła na utworzenie takiego znaku graficznego (wróbel na celowniku), który jednoznacznie i samoistnie kojarzy się z moją marką. W sposób szybki i prosty. Znak graficzny jest wystarczająco charakterystyczny - mogę go używać bez dopisku z nazwą marki.
➡Po czwarte unikalność nazwy zapewnia „zaklepanie” najlepszej nazwy domeny dla www (bez znaków typu myślnik, przedrostków, dodatków czy rozszerzeń innych niż .pl), nazwy fanpage, nazwy użytkownika na instagramie i w innych tego typu miejscach.
➡Po piąte – to dobra nazwa pod względem marketingowym, ciekawa i elastyczna, pozwalająca wykorzystać zwroty typu „ustrzel coś dla siebie”, „przesyłka pofrunęła do…”, „jedyny taki okaz” w opisach produktów czy we wpisach w social mediach. Pozwala ona na budowanie spójnego wizerunku w różnych kanałach komunikacji, w fajny sposób.

⭐To są najważniejsze powody, dla których poświęciłam sporo czasu na przeanalizowanie tego, w jaki sposób chcę przekazywać klientom charakter i najważniejsze cechy mojej twórczości. Trzymam się tego bardzo konsekwentnie.

⭐Nie zawsze jednak i nie wszyscy chcą nadawać swojej marce nazwę abstrakcyjną. Wiem, że niektórzy z Was wolą budować wizerunek w powiązaniu z marką osobistą - sygnować szeroko rozumianą twórczość np. własnym imieniem i nazwiskiem. Jest to jak najbardziej dobry pomysł. Ale przy nim warto rozważyć stworzenie monogramu - wykorzystując swoje inicjały, lub znaku graficznego nawiązującego do produktu.

⭐Wykonanie profesjonalnego logo polecałabym jednak zlecić profesjonaliście, bo przy tworzeniu logotypu jest wiele wieeeeele czynników, o których tu nawet nie wspomniałam.

⭐Na koniec chcę Wam jeszcze podsunąć kilka dodatkowych materiałów, gdzie możecie poczytać o wymyślaniu nazwy dla swojego biznesu i o sprytnym, samodzielnym tworzeniu logo, w sytuacji gdy jest pilna potrzeba a Wasz budżet jest ograniczony.

⭐Materiały zaczerpnięte są od Weroniki z Moyemu

➡www.moyemu.com/nazwa-dla-biznesu-i-bloga-1-jak-ja-wymyslic-9-rad-dla-ciebie

➡www.moyemu.com/sposoby-tworzenia-nazwy

⭐A także od Katarzyny z Unikato - studio graficzne i blog

➡unikato.pl/logo-jak-stworzyc-je-samodzielnie-poradnik

➡unikato.pl/fonty-odreczne

 

 

👉👉 Na koniec, wiedzcie, że oto zbliża się wielkimi krokami kolejna edycja naszego mega kursu BEZCUKROWA DYCHA.

🖤 To już trzeci raz otworzymy drzwi do tego szkolenia.

🖤 Nasze kursantki ochrzciły ten program, jako "ryjący beret", bo jest w nim tyle wiedzy włożonej w praktyczne kroki, że zmienia się optyka patrzenia na rękodzielniczy biznes.

🖤 Cukiereczki, które ukończyły nasz kurs, stworzyły MARKI, podostawały się do multibrandów, takich, jak Pakamera, musiały założyć działalności gospodarcze z uwagi na rosnące przychody. Mamy też historie z dreszczykiem, czyli pokursowe "zapraszanie" kasy fiskalnej na pokład firmy po przekroczeniu progu dochodu, który do niej obliguje.

🖤 Dziewczyny same mówią, że gdyby nie ten kurs, nie byłoby takiego rozwoju, pokazów mody, publikacji w mediach.

🖤 Ale nie byłoby też pewności siebie i komfortu pracy. Nie byłoby takiego twardego gruntu pod nogami, który pozwala na godne wycenianie swoich rękodzieł.

🖤 Nie byłoby w końcu grupy wsparcia fantastycznych, przedsiębiorczych kobiet, które do dzisiaj pracują w systemie mastermindowym. Bo ten kurs nie tylko uczy, jak tworzyć biznes handmade, on uczy, jak czerpać wiedzę z naszego rękodzielniczego ekosystemu, w którym jesteśmy wszyscy powiązani łańcuchem klientów i zależności marketingowych. Gdy jeden rośnie, reszta rośnie, gdy jeden pada, reszta może podać mu rękę...i rośnie!

🖤 Kurs uczy, że w miłości i w biznesie, kto dzieli, ten mnoży, uczy tego, jak się nie bać konkurencji, uczy, że silna marka to proces, a droga do sukcesu, to droga pełna wybojów. Ale jednocześnie uzbraja twórców w takie opony, które po tych wybojach spokojnie pojadą i pokazuje, że tych wybojów nie należy się bać. Bo one są ekscytujące, bo pokonywanie coraz to nowych wyzwań, buduje siłę w twórcy, "odskorupia" go.

🖤 Na kursie nauczycie się, że wcale nie musicie wiedzieć wszystkiego, ale musicie wiedzieć, jak i czego szukać, gdy czegoś nie wiecie. Nauczycie się też rozpoznawać, CO JEST WAŻNE, a co jest stratą czasu w biznesie handmade. 

🖤 Dycha uczy jak zrobić DOBRĄ analizę klienta idealnego, pokazuje CZYM dla biznesu jest ta analiza i JAK wykorzystać wiedzę i wnioski z tej analizy! Dla wielu cukiereczków to jest PIERWSZA prawidłowo wykonana i wykorzystana analiza rynku docelowego, nawet przy markach istniejących już od kilku lat. Analiza od której zaczyna się rewolucja :)

🖤 Dycha uczy, czym jest TAK NAPRAWDĘ marketing, uczy kreatywnego myślenia, nie tylko w warsztacie, ale też właśnie w kontekście dobrze zaplanowanej strategii.

🖤 Uczy odwagi, ale nie szaleństwa, uczy jak stawiać duże cele, ale nie oderwane od rzeczywistości, uczy planowania i organizacji, ale takiej, która jest dopasowana do rękodzielniczego modelu biznesowego. Uczy cierpliwości, ale uczy też świętowania z okazji sukcesu, uczy pokory w biznesie, ale nie schylania głowy. Daje siłę do działania, ale zamiast rękawic bokserskich, daje do ręki klucze, które otwierają kolejne drzwi do celu. Pokazuje, że wszyscy się zmieścimy na tym rynku i że wspólnie działać, to się wspierać, a nie podstawiać nogi. 

🖤 Daje siłę, odwagę i pewność siebie, bo daje RZETELNĄ i PRAKTYCZNĄ WIEDZĘ.  Mówią o nim, że to program, który ZMIENIA WSZYSTKO. To 10 tygodni szkoleń MASTERCLASS, cały semestr poświęcony tworzeniu biznesu opartego na rękodziele.

 

PREMIERA KURSU już 27 GRUDNIA

Jak każda bezcukrowa premiera, to również będzie święto, podczas którego zaprosimy Was na kolejne, DARMOWE, merytoryczne szkolenie, pełne bezcukrowej wiedzy :) Już dzisiaj można się zapisać na listę oczekujących na DYCHĘ. Zapis na listę nie obliguje oczywiście do zakupu kursu, ale daje Wam pewność, że nic Was nie ominie. Ani totalnie darmowe szkolenie na start, ani super promka na premierę kursu. 

 👉 KLIK 👉 https://bit.ly/BEZCUKROWADYCHA3-LISTA-OCZEKUJACYCH 

Serdeczności,
Karolina i Gośka

#biznesbezcukru

PRZYPNIJ SOBIE PINA :)

#biznesbezcukru